Mam na imię Milena. Jestem dziesięciolatką nie z tego świata. Mam głowę pełną pomysłów i niezwykłą wyobraźnię. Być może nie widzą tego wszyscy, bo na co dzień jestem raczej zamknięta w sobie. Piszę „raczej”, ponieważ, gdy wychodzę na scenę zamieniam się w tzw. sceniczne zwierzę. Uwielbiam to robić!
Na co dzień jednak mój wygląd nie odbiega od wyglądu innych moich rówieśników. Bardzo lubię ubrania praktyczne i wygodne. Zakładam zatem często legginsy, jeansy i spodnie dresowe, które w połączeniu z bluzkami w różnych odcieniach tęczy, spełniają wszystkie moje oczekiwania dotyczące wyglądu. A obuwie dobieram w zależności od humoru, ale zwykle są to adidasy lub moje ukochane trampki.
Najbardziej charakterystyczne w moim wyglądzie są małe, rudawe plamki na ładnym nosku i policzkach. Kiedyś uważałam te plamki, czyli piegi za katastrofę, jednak dzisiaj wiem, że są moim atutem, ponieważ wyróżniają mnie spośród wielu innych gładziutkich, bladoróżowych buziek. Poza tym mam duże, szaro-zielone oczy otoczone ciemnymi rzęsami, jasną, drobną twarz i delikatne, różowe usta. Swoje długie, jasnobrązowe włosy zwykle splatam
w warkocz lub wiążę w koński ogon.
Jeśli chodzi o moje zalety, to mam ich sporo, ale tego nie chce potwierdzić moja rodzina. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Niektórzy twierdzą, że jestem leniwa, a ja po prostu nie lubię się męczyć i brudzić, dzięki czemu oszczędzam na kąpieli i praniu, a oszczędność – to przecież zaleta. Poza tym w ten sposób szanuję czas innych, którego im ciągle brak, a ja mam go sporo. Lubię grać na gitarze, ale nie ćwiczę zbyt często, żeby jej nie zniszczyć.
Moim zdaniem, wad nie mam za dużo, chyba tak przeciętnie. Może bywam zbyt szczera, ale tego nikt nie lubi.
Interesuję się muzyką oraz poezją. Kocham czytać książki, chodzić na dyskoteki, szaleć ze znajomymi. Moją pasją jest śpiew i teatr. Ze sportem jestem trochę na bakier. Wiem, że piłka jest okrągła i to mi wystarczy. Natomiast marzę o tym, by zostać piosenkarką i aktorką komediową. Wiem, że mam talent i nie zamierzam go zmarnować.
Uważam się za fajną dziesięciolatkę, która lubi świat i ludzi. Wiem, że wraz ze mną będzie we mnie rosła chęć poznawania świata.
Do mnie przychodzą sny kolorowe…
Taka właśnie jestem ja – Milena. Można mnie lubić lub nie, ale nie można nie usłyszeć :-).